"Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta. Jedno to życie w Oregonie na rodzinnej plantacji drzewek choinkowych. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Coleba, wszystko się zmienia. Colebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć nie tylko jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Coleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość."
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Dla Sierry i jej rodziny to wyjątkowy czas. Przez rok pracy przy plantacji choinek na farmie w Oregonie wyjeżdżają do Kalifornii. To ich coroczny rytuał - jadą tam, by sprzedawać drzewka. Sierra nie zna innego życia - kocha tak samo czas na plantacji, jak i ten spędzony na stoisku sprzedażowym, w każdym z tych miejsc ma grono przyjaciół oraz swoje obowiązki i przyzwyczajenia.
Tegoroczny wyjazd okazuje się zupełnie inny - być może okaże się ostatnim, gdyż sprzedaż choinek nie jest już tak bardzo opłacalna jak kilka czy kilkanaście lat temu. Jednak to nie jedyny powód dla którego wyjazd do Kalifornii będzie wyjątkowy. Sierra zakocha się po raz pierwszy...
...jednak nie będzie to łatwa miłość.
Sierra będzie musiała wybaczyć, uwierzyć...
Po miesiącu jednak czas wracać...
Czy to już koniec miłości?
Czy to ostatnie święta Sierry w Kalifornii?
***
Nie było łatwo sięgnąć po tę książkę - musiałam dać autorowi drugą szansę. "13 powodów" debiut Jay Asher niezbyt przypadł mi do gustu, pomimo tego "Światło" przeczytać musiałam. Urzekł mnie opis książki oraz śliczna okładka. Było warto. Dzięki tej opowieści poczułam klimat świąt - już czuję zapach choinki i całą magię związaną z jej ubieraniem.
"Światło" to przyjemna i klimatyczna opowieść. Jest w niej dawka miłości, przyjaźni, a wszystko okraszone Świętami Bożego Narodzenia. To w tym magicznym czasie ufamy bardziej, wybaczamy, staramy się być lepsi i milsi dla drugiego człowieka. Sierra poznaje Coleba i jego przeszłość, lecz w przyszłość musi patrzeć tylko przez pryzmat tego co jest "tu i teraz". Jej nowy chłopak w okresie świąt ma nietypową misję i Sierra mu pomoże w jej osiągnięciu. Ona wie, że jej chłopak to dobry człowiek - musi w tej kwestii przekonać również rodziców, znajomych, jak i nieznajomych.
Czyni to wszystko wiedząc, że ich czas lada moment może się skończyć...
***
Pozdrawiam
P.
***
Za możliwość przeczytania książki dziękuję


Okładka książki jest piękna, choć wiadomo, że książki po okładce nie powinno się oceniać :)
OdpowiedzUsuńChętnie bym ją przeczytała.
Niby nie powinno się oceniać książek po okładce, ale wiadomo, że czasem okładka skusi, a czasem zniechęci... :)
Usuńpozdrawiam
Również "13 powodów" mnie nie kupiło, ale z "Światłem" jest inaczej, świetny klimat. Jestem właśnie w trakcie czytania, mam nadzieję, że zakończenie mnie nie rozczaruje :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
ver-reads.blogspot.com