TYTUŁ Najmroczniejszy sekret
AUTOR Alex Marwood
Rok wydania 2017
Wydawnictwo Albatros
"Impreza z okazji 50. urodzin Seana Jacksona miała być niezapomnianym wydarzeniem. Wykwintne dania, strumienie szampana, doskonała muzyka i wytworni goście. Wieczór nie kończy się jednak tak, jak wszyscy planowali...Uczestnikami imprezy wstrząsa wiadomość o zaginięciu jednej z bliźniaczek, córek jubilata. Trzyletnia Coco rozpłynęła się w powietrzu. Ani policyjne dochodzenie, ani zakrojone na szeroką skalę poszukiwania nie przynoszą żadnego skutku, a bliscy przestają się łudzić, że dziewczynka kiedyś do nich wróci."
Sean Jackson to wysoko sytuowany człowiek, zajmujący się sprzedażą nieruchomości. Ma dwie córki z pierwszego małżeństwa - Camillę i Milly oraz bliźniaczki - Ruby i Coco - z obecną żoną Clarie. Wiedzie dostatnie życie, zapominając o tym co najważniejsze - córki są dla niego problemem, natomiast żona jest tylko zabawką.
Z okazji swoich nadchodzących 50. urodzin postanawia zorganizować imprezę w należącym do niego domu wakacyjnym w Bournemouth. Zaprasza liczne grono znajomych, nieoczekiwanie przyjeżdża również Camilla i Milly. Długi weekend zapowiada się w iście nowobogackim stylu - jest wszystko czego dusza zapragnie - od alkoholu i dobrego jedzenia po kokieteryjne spojrzenia i romans.
Nic nie zapowiada tragedii...
Z niedzieli 29 sierpnia na poniedziałek 30 sierpnia znika jedna z bliźniaczek.
"Powiedzieli, że Coco zaginęła w nocy. Kłamali."
A co jeśli kłamstwo wychodzi na jaw, a prawda okazuje się być ponownie kłamstwem?
Co tak naprawdę stało się z Coco?
Wiedzą to tylko nieliczni.
Zagadka rozwiązuje się 12 lat później, gdy rodzina i znajomi spotykają się na pogrzebie Seana.
***
Książkę czytało się dość ciężko, zwłaszcza na początku. Wynika to głównie z faktu, iż fabuła dzieli się na dwa wątki- pierwszy to relacja z urodzin głównego bohatera, a drugi to teraźniejszość, tuż przed pogrzebem Seana. Wszystko łączy się w całość, idealnie uzupełniając wszelkie wątpliwości czytelnika. W książce występuję również wiele postaci, trzeba się mocno skupić, aby się nie zgubić. Jednak z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej ciekawa co się stało z Coco. Prawda okazała się brutalna. Nie przypuszczałam, że ktoś się może posunąć do takiego czynu i żyć z tym tyle lat, wiodąc dalsze życie - bez traumy i wyrzutów sumienia. Świat ludzi bogatych, wydaje się być taki idealny, mają wszystko - nie mają jednak tego co najważniejsze, prawdziwej miłości. Dla chwili luksusu, odpoczynku czy rozrywki, poświęcają tak wiele, niszcząc w ten sposób najbliższych. Sean oprócz pieniędzy, czterech żon, pięciorga dzieci oraz grona znajomych miał też pogrzeb, na który większość wyżej wymienionych osób nie przyszła, a Ci którzy się pojawili zrobili to głównie z grzeczności...
***
Pozdrawiam
P.

Komentarze
Prześlij komentarz