Nie było podsumowania listopada,bo nic nie przeczytałam, w grudniu wcale nie było lepiej!
Końcówka roku dała mi w kość - nie było kiedy sięgnąć po książkę. Nie zmuszałam się, bo chyba zatraciłabym magię czytania - nic na siłę. Kilkanaście książek otrzymałam od wydawnictw, sporo też kupiłam. Zatem zaległości mam okropne...
Potem czas świąt - rodzinnie i spokojnie - tak sobie postanowiłam. Udało mi się przeczytać 4 książki o tematyce świątecznej :) Jednak tylko jedna z nich trafiła tu na bloga z recenzją...
Wszystko nadrobię - obiecałam z początkiem nowego roku.
Los nie był łaskawy...
Tym sposobem mamy prawie połowę stycznia, a ja dopiero usiadłam, by coś tu naskrobać:)
Nie obiecuje, nie planuje - po prostu to robię - nadrabiam zaległości.
***
Pozdrawiam
P.
Końcówka roku dała mi w kość - nie było kiedy sięgnąć po książkę. Nie zmuszałam się, bo chyba zatraciłabym magię czytania - nic na siłę. Kilkanaście książek otrzymałam od wydawnictw, sporo też kupiłam. Zatem zaległości mam okropne...
Potem czas świąt - rodzinnie i spokojnie - tak sobie postanowiłam. Udało mi się przeczytać 4 książki o tematyce świątecznej :) Jednak tylko jedna z nich trafiła tu na bloga z recenzją...
Wszystko nadrobię - obiecałam z początkiem nowego roku.
Los nie był łaskawy...
Tym sposobem mamy prawie połowę stycznia, a ja dopiero usiadłam, by coś tu naskrobać:)
Nie obiecuje, nie planuje - po prostu to robię - nadrabiam zaległości.
***
Pozdrawiam
P.

Mnie również w ostatnim czasie ciężko zabrać się za czytanie książek :P
OdpowiedzUsuń